„Nie można zostawiać Irvina samego. Pilnuj go!”
Kelly skinęła głową z powagą. „Panno Marshall, proszę się nie martwić. Zaopiekuję się nim!”
„W takim razie ja już pójdę!”
„Do widzenia, panno Marshall!”
Cecilia nie powiedziała nic więcej. Wzięła torebkę i wyszła w pośpiechu.
Edwin podążył tuż za nią.
Cecilia dotarła na parking i sięgnęła po kluczyki do samochodu w kieszeni, po czym uświadomiła sobie






