– Cecilio... – Edwin poczuł się jak w potrzasku i nie wiedział, co jeszcze powiedzieć.
– Zabierz mnie do domu, natychmiast!
– Jeśli mnie nie odwieziesz, możesz wracać sam!
Kiedy Edwin to usłyszał, z niechęcią otworzył drzwi samochodu i wsadził Cecilię z powrotem na siedzenie pasażera!
Następnie sam wsiadł do auta!
Edwin odpalił silnik i zjechał z góry.
Przez całą drogę nie zamienili ze sobą ani sł






