– Halo, halo... – zawołała kilka razy Cecilia.
Z drugiej strony linii dobiegł sygnał zajętości. Edwin już się rozłączył!
– Edwin, ty cholerny draniu. Co za irytujący bydlak! – Cecilia ze złością zacisnęła zęby!
Ale nic nie mogła zrobić!
Była nikim i nie mogła wygrać z kimś tak potężnym jak Edwin. Rywalizacja z nim była beznadziejna i z góry skazana na porażkę.
– Loui, tak mi przykro!
Cecilia przec






