Edwin zaniósł Cecilię do łazienki!
– Idź!
Cecilia zmarszczyła brwi z niedowierzaniem. – Możesz już wyjść!
Edwin prychnął. – Heh! Czy musimy być dla siebie tacy obcy? Której części twojego ciała jeszcze nie widziałem?
– Pospiesz się i skorzystaj z toalety! Poczekam tu!
– Wynoś się, ty wariacie! – Cecilia wypchnęła Edwina z łazienki.
Ten cholerny drań odebrał jej mowę.
Edwin wyszedł z łazienki i cze






