W siedzibie Grupy Coleman.
11:30 rano.
Edwin miał rano długie spotkanie. Po jego zakończeniu spojrzał na zegarek i zdał sobie sprawę, że nadszedł czas na lunch.
Pomyślał: „To także pierwszy dzień powrotu Cecilii do pracy. Chcę pojechać i zobaczyć, co u niej”.
Spakował więc swoje rzeczy, chwycił kluczyki do samochodu i wyszedł z firmy.
– Pip! Pip!
Edwin podszedł na parking i otworzył samochód.
Zani






