Liczni funkcjonariusze policji otoczyli Cecilię i Juliette, aby uniemożliwić tej drugiej ponowny atak.
– Julie, Julie... – krzyknęła dwukrotnie Cecilia, a łzy popłynęły jej z oczu w niekontrolowany sposób.
W końcu Juliette była jej siostrą.
Więzy krwi były nierozerwalne. Cecilia nie była aż tak zimnokrwista, by pozostać obojętną.
Juliette uśmiechnęła się smutno. Drżącymi dłońmi uniosła czarny pend






