Edwin był teraz mniej defensywny wobec Jennie, co bardzo ją ekscytowało. Opuściła więc salę widzeń z satysfakcją.
Cecilia wciąż czekała przed aresztem śledczym.
Widząc Jennie wychodzącą z radosnym wyrazem twarzy, jakby wygrała na loterii, Cecilia podświadomie zmarszczyła brwi i poczuła niepokój.
„Spójrzcie na ten szeroki uśmiech Jennie. Musiała dostać to, czego chciała” – pomyślała.
Jennie zauważy






