Nic dziwnego, że zachowywała się tak, jakby zapomniała o przeszłości. Już wtedy układała plany ucieczki!
„Daję wam dwie godziny na znalezienie Cecilii. Jeśli jej nie znajdziecie, wszyscy możecie się wynosić.”
„Zrozumiano, panie Coleman.”
Bip, bip, bip.
Znowu dzwonił Gael.
Edwin odebrał połączenie, czując lekką frustrację. „Co jest?”
„Panie Coleman, złe wieści.”
„Właśnie sprawdziłem sejf. Dokumenty






