Jordan i pielęgniarka mieli właśnie zrobić zastrzyk Edwinowi.
Kensley pośpiesznie ruszył za nimi.
– Doktorze Clayton, doktorze Clayton, proszę chwilę zaczekać.
– O co chodzi?
Kensley uśmiechnął się niezręcznie i podświadomie spojrzał na chłodziarkę.
– Um, czy w środku jest zastrzyk regeneracji genów?
Jordan skinął głową.
– Tak!
– Jordan, mam prośbę. Ja... Czy mogę popatrzeć z boku i zobaczyć, jak






