Kiedy Kensley obudził się rano, udał skruchę i przeprosił oddziałową:
– Mary, przepraszam cię. Ja... wczoraj wieczorem byłem pijany!
Oddziałowa wyglądała na zawstydzoną, wtulając się w jego ramiona.
– Nie winię cię.
– Dawno się tak nie czułam. Kensley, jesteś niesamowity. – Mówiąc to, oddziałowa zawstydziła się niczym młoda dziewczyna i nakryła głowę kołdrą.
Kensley zmarszczył lekko brwi, czując






