Słysząc, jak dzieci nazywają ją mamusią, Edwin zacisnął usta i zawołał do niej cichym głosem:
– Mamusiu...
Cecilia była oszołomiona. Patrzyła na Edwina z szokiem i bólem serca.
– Mamusiu... Mamusiu... Ma... – Edwin naśladował dzieci i wciąż nazywał Cecilię „Mamusią”.
– Edwinie, nie możesz nazywać mnie mamusią.
Davian powiedział łagodnie:
– Tatusiu, powinieneś mówić do niej „kochanie”. My wszyscy j






