"Tatusiu, proszę, spróbuj! Ugotowałem to specjalnie dla ciebie." Irvin gorliwie próbował przypodobać się ojcu.
"Cóż, ja..." Edwin miał dylemat.
Cecilia uśmiechnęła się. "Irvin zrobił to dla ciebie. Po prostu spróbuj."
"Um, okej" – powiedział Edwin i zachichotał.
Edwin zebrał się na odwagę, nabrał trochę spaghetti na widelec i powoli włożył je do ust.
Co do diabła!
Edwin zmarszczył brwi i zamarł na






