Dziesięć minut później Gael wprowadził Liama i Lolę do salonu.
Przyszli z nimi dwaj prawnicy.
Było jasne, że przybyli przygotowani.
"Panie Miller, Pani Miller, proszę chwilę zaczekać.
"Czy chcą państwo kawy lub soku?" Gael wyglądał na szczerego i zapytał z grzeczności.
"Cokolwiek."
"Dobrze."
"Lilian, przynieś panu Millerowi i pani Miller kawę."
"Tak" – odpowiedziała Lilian. Odwróciła się i poszła






