Serce Cecilii zamarło, a jej oczy płonęły gniewem.
Nie mogła jednak zrobić nic, by temu zapobiec.
- Roar!
Oddech lwa był gorący i pachniał krwią. Zwierzę rzuciło się zaciekle na Edwina.
Edwin był wstrząśnięty. Odbiwszy się mocno, wskoczył na żelazne ogrodzenie. Szybko przebiegł kilka kroków wzdłuż prętów i zeskoczył za plecami lwa.
Lew, nie złapawszy ofiary, stał się jeszcze bardziej gwałtowny i d






