- Harman, ty podły łotrze.
- W ogóle cię nie kocham i nie chcę za ciebie wychodzić.
- Natychmiast mnie puść. Nie jestem twoją narzeczoną. To twój spisek. Nigdy się w sobie nie zakochaliśmy - Cecilia gniewnie wskazała palcem na księcia Harmana.
- Pospiesz się i puść go. Nie możesz nadużywać swojej władzy i zabijać niewinnych ludzi...
- Ceci, Ceci, nie martw się o mnie. - Edwin bez przerwy uderzał w






