"Panno Bridges, nie obchodzi mnie, z jakimi trudnościami się pani boryka. Czy naprawdę uważa pani, że to właściwe, tak nieustannie nękać cudzego męża?" – Ton Cecilii był chłodny, ale wciąż zachowywała pewną dozę opanowania.
Aria oniemiała. Nie powiedziała nic, ale też się nie rozłączyła.
Cecilia kontynuowała: "Współczuję pani z powodu choroby. Jednakże gardzę pani czynami.
"Dorośli powinni zachowa






