Cecilia wyjrzała przez okno samochodu. Krajobraz na zewnątrz rzeczywiście stawał się z każdą chwilą coraz bardziej opustoszały.
Byli już bardzo daleko od miasta. Od dłuższego czasu nie napotkali żadnej wioski ani nawet pojedynczego pieszego.
– To miejsce wydaje się opuszczone. Jedziemy już tak długo, a nie widziałam ani jednego domostwa, nie mówiąc już o wiosce.
– Dlaczego Aria przywiozła tu pana






