Słysząc słowa Edwina, Cecilia zaniemówiła całkowicie.
Co za bezduszny drań!
O mało nie straciła dla niego życia.
A on w rzeczywistości wypowiedział tak sarkastyczne słowa.
– Dlaczego nic nie mówisz? – Edwin ponownie przyjrzał się uważnie jej twarzy.
Cecilia zamknęła oczy i zamyśliła się. – Nie mam ci nic do powiedzenia. Możesz mówić, co tylko zechcesz.
– Jesteś zła?
Cecilia zacisnęła usta. Naprawd






