Jednak Edwin był teraz znacznie lepszy.
Przynajmniej brał pod uwagę uczucia Cecilii. Do pewnego stopnia był też bardziej powściągliwy. Nie było tak jak wcześniej, kiedy im bardziej Cecilia nie mogła tego znieść, tym więcej on żądał.
Godzinę później.
Cecilia była oblana potem, jakby właśnie wyszła z łaźni parowej.
Jej głos był ochrypły, a dwa jej paznokcie uległy złamaniu.
Naprawdę nie mogła tego z






