Yasmine odrzuciła Cassiusa: "Przestań próbować się do mnie zbliżyć.
"A teraz uregulujmy nasze sprawy. Weź to, na co zasługujesz, a ja wezmę to, co prawnie należy do mnie" – powiedziała chłodno Yasmine.
Cassius zamyślił się na kilka sekund, a w jego oczach błysnęło. "Wiem, ale proces wciąż trwa. Najpierw musimy poradzić sobie z innymi przeszkodami.
"Będziemy mogli cieszyć się życiem w spokoju dopie






