Edwin wciąż miał zmarszczone brwi i nie zamierzał tak łatwo zaufać Arii.
– Ceci, co ty o tym myślisz?
Cecilia wzięła głęboki oddech i niepewnie spojrzała na Edwina.
Naprawdę nie czuła się już tak źle.
– ...Myślę, że powinniśmy spróbować.
Kiedy Edwin to usłyszał, cmoknął i rzucił Arii przenikliwe spojrzenie. – Niech będzie!
– Jeśli naprawdę pragniesz pomóc Ceci, będę ci niezwykle wdzięczny.
– Nie m






