"W takim razie pozwól, że chociaż odwiozę was teraz na lotnisko."
Cecilia zawahała się i powiedziała: "Nie trzeba. Najpierw zajmij się swoją pracą."
"W porządku. Podrzucę was na lotnisko i ruszę prosto do Mossbourne."
"No dobrze. W porządku."
"Czy spakowaliście już wszystko?" – zapytał Edwin swobodnie.
"Wszystko spakowane."
"To jedźmy."
Słysząc to, Cecilia skinęła głową. Następnie, spoglądając na






