Po rozmowie telefonicznej Louis wrócił do sali.
„Skończyłeś rozmawiać?” zapytała z troską Cecilia.
Louis nic nie odpowiedział, a jego wyraz twarzy był nieco ponury.
Widząc to, Cecilia zmartwiła się jeszcze bardziej. „Loui, co się stało? Dlaczego jesteś taki blady?”
„To nic takiego. Nie martw się o mnie”. Louis posłał jej uśmiech.
„Czy znów chodzi o tę sprawę w sądzie?”
„Ceci, odpoczywaj spokojnie.






