"Davian, Irvin, nie możecie być tacy niegrzeczni" - skarciła dwoje dzieci Cecilia.
Chociaż bardzo chroniła swoje dzieci, wciąż nie chciała, aby brakowało im manier.
Dzieci wydęły wargi i powiedziały z oburzeniem do Arii: "...Przepraszam!".
Po tych słowach parsknęły i niezadowolone opuściły salę.
"Nic się nie stało. To wciąż tylko dzieci."
Edwin i Cecilia spojrzeli po sobie i nie powiedzieli nic wi






