– Czym się martwisz?
– Martwisz się, że mu nie pomogę? A może martwisz się czymś innym? – Edwin uśmiechnął się lekko.
– Cóż, chyba jednym i drugim. – Cecilia westchnęła cicho.
W tym czasie Edwin stopniowo przekazał wiele aktywów na rzecz Cecilii. Nie byłoby przesadą stwierdzenie, że była teraz miliarderką.
Widząc to, Davian powiedział z zaciekawieniem: – Tatusiu, mamusiu, czy wy nie przygotowujeci






