– Jesteś pewna, że niczego nie zjesz, moja królowo? – Alyssa patrzyła na Abby z troską w oczach, gdy ta wstała z krzesła, gotowa do wyjścia.
– Nic mi nie jest – odparła jej pani, a w jej głosie dało się wyczuć delikatne drżenie. – Czy powiadomiłaś króla, że jestem gotowa?
– Tak, moja królowo. Król powinien zaraz tu być – odpowiedziała Reyna i zauważyła, jak Abby po raz kolejny sprawdza swoje odbic






