"Jak mogłeś mi to zrobić?" wyszeptała Abby między cichymi szlochami. "To boli, Micah. Nie ufasz mi."
Abby czuła, jak krwawi jej serce, wyznając, jak bardzo zraniły ją jego czyny, a król czuł, jak pęka mu serce, widząc jej rozpad pod naporem emocji.
"Co masz na myśli, kruszynko?" Micah był wyraźnie wstrząśnięty jej słowami. "Proszę, porozmawiaj ze mną."
Król nie mógł powstrzymać się od błagania






