– Nawet gdyby go wypuścili z więzienia, już nigdy więcej nie powierzyłbym mu żadnych obowiązków. Do czego on się jeszcze nadaje, poza ciągłym robieniem bałaganu?! – ryknął Tony Sullivan, po czym z hukiem rzucił pałeczki na stół. Aż trząsł się z wściekłości.
W tym czasie nikt inny z rodziny nie miał odwagi się odezwać. Wszyscy siedzieli z ponurymi minami.
– Tato, proszę, nie denerwuj się tak. Wierz






