Xyla parsknęła śmiechem. – Dokładnie tak. Nie jesteś zadowolona? Jeśli tak, to się z tym pogódź.
Gniew w sercu Emily wezbrał po raz kolejny. Dla niej ta odpowiedź brzmiała jak wyzwanie.
– Skalkulowałaś wszystko i tylko czekałaś, aż zrobię z siebie pośmiewisko. Więc nawet gdyby moje dzisiejsze działania były bezbłędne, i tak bym wpadła, a ten spektakl z góry był skazany na porażkę. – Emily drżała z






