– Więc dania, które przygotowałam tamtego dnia, były słodkie? – wykrzyknęła Xyla z niedowierzaniem.
Jeśli to była prawda, oznaczałoby to, że wszystko, co ugotowała, było niejadalne.
– Tak – odpowiedział cicho Stanley. Tamta słodka kolacja wywarła na nim głębokie wrażenie.
– To w ogóle nie nadawało się do jedzenia, prawda? Przepraszam.
– Było pyszne – odpowiedział swobodnie Stanley.
– Jak mogło być






