– Nie ma za co. – Xyla Quest obojętnie wzruszyła ramionami.
Do tego czasu kelnerzy zaczęli serwować dania. Dlatego też wszyscy ucichli i zaczęli w milczeniu jeść i pić.
Cindy Snyder ostrożnie pociągnęła Xylę za rękaw. – Xylo… Czy naprawdę możesz zdobyć tak wiele autografów naraz? Wcale nie tak łatwo o autograf Josha Battona – wyszeptała.
– Tak – powiedziała łagodnie Xyla.
Cindy z podekscytowaniem






