Serce Mary Sullivan natychmiast zaczęło pędzić jak szalone. Przerażona, spojrzała w miejsce, z którego rzucono filiżankę, tylko po to, by napotkać mordercze spojrzenie wpatrzonego w nią Tony'ego Sullivana.
Obok niego siedziała Bailey Ronson; bała się choćby głośniej odetchnąć i przez cały czas ocierała pot z czoła.
– Ruszaj tu tyłek! Ty podła żmijo! – krzyczał Tony na Mary, dysząc ze złości.
Przez






