Xyla Quest była zajęta aż do późnego popołudnia.
Resztki zachodzącego słońca wpadały przez porte-fenêtre, nadając jej pokojowi wyjątkowo ciepły wygląd.
Po przeczytaniu ostatniego dokumentu, Xyla rozmasowała nieco bolącą szyję i ramiona, po czym wstała i wyszła na balkon.
Strumienie złotych promieni tańczyły między kwiatami i drzewami pod przygasającym niebem.
Wkrótce w zasięgu wzroku pojawiła się






