Gdy tylko Rosemary weszła do hotelu, poczuła na sobie spojrzenia wszystkich gości.
Większość z nich to były szydercze spojrzenia, a tylko kilka wyrażało współczucie.
Nie była dzisiaj główną gwiazdą wesela, więc nie ubrała się wystawnie.
Spódnica i do tego tweedowy płaszcz.
Jej długie, lekko kręcone włosy swobodnie opadały na ramiona.
Miała na sobie wysokie obcasy, które nie tylko wysmuklały jej sy






