"O nie, o nie..."
"Nie żyjemy..."
"Wyrzucą nas..."
Kevin Barker i kobieta z recepcji osunęli się razem na sofę. Ochroniarze, którzy wciąż leżeli na podłodze, postanowili, że nie będą się fatygować, żeby wstać.
Tak bardzo starali się dobrze wypaść przed starszą kadrą kierowniczą, licząc na awans, a zamiast tego udało im się obrazić prezesa całej organizacji. Nie pozostało im nic innego, jak tylko u






