Cole chrząknął. – No dobrze, bądź tajemnicza. A teraz, po co przyszłaś mnie odwiedzić?
To był pierwszy raz, odkąd wzięli ślub, kiedy Rosemary przyszła do jego biura, żeby go poszukać. Musiała pojawić się jakaś sprawa.
Ale Rosemary tym razem była naprawdę w porządku. – Przyszłam tylko się rozejrzeć i poprosić, żebyś zaprosił mnie na lunch.
– Nie ma problemu, właśnie skończyłem pracę i mogę zrobić s






