"No, kto tu rządzi?" Cole uniósł brwi i wyglądał na niezmiernie dumnego.
"Łeee, łeee, łeee…" Kiedy Rosemary zorientowała się, że przemoc nie działa, uciekła się do podstępu. Płakała z irytacji i zakryła twarz, ale nie uroniła ani jednej łzy.
"Jesteś mężczyzną? Znęcasz się nad słabą kobietą, która jeszcze nic nie jadła! Buuu… No tak, ty tu rządzisz…"
Chociaż Cole wiedział, że udaje płacz, jego serc






