Rosemary zamiast tego wybuchnęła śmiechem. Jej śmiech był tak szczery, że aż łzy stanęły jej w oczach. "Lincoln, dzieci Rachel nie są twoje. Jednak naprawdę coś się między wami działo. Co to znaczy? Powinieneś wiedzieć lepiej niż ktokolwiek inny. Nie zaprzeczaj jeszcze. Mam ci kilka zdjęć do pokazania."
Podała pendrive'a swojemu ochroniarzowi. Ten zaniósł go do sali projekcyjnej w domu aukcyjnym.






