Crystal przewróciła oczami i powiedziała: "Jeśli możesz, idź lepiej uderz swojego męża. Dlaczego tu walczysz z dwiema słabymi i bezbronnymi kobietami?"
Rosemary skinęła głową i odparła: "Dobra, rozumiem, jak teraz wyglądają sprawy. Przyszłyście tu dzisiaj, żeby mnie wyśmiać. Pokażę wam, jak bardzo się mylicie."
Z tymi słowami wzięła czarny kombinezon.
"Widzicie? Jeśli płacimy, to musimy być poważn






