Josie wiedziała, jaka jest Rosemary i spodziewała się, że ta się nie powstrzyma. Dlatego zachowała spokój i wciąż się uśmiechała. "To prawda, że to nie moja sprawa, ale wszyscy jesteśmy częścią rodziny Grahamów. Po prostu się o ciebie martwię. Dlaczego jesteś taka agresywna?"
Ta okazywana przez nią szczodrość sprawiła, że Rosemary w porównaniu z nią wydawała się małostkowa.
Dołączyła się pani Grah






