"No dalej!"
Rosemary nie stawiała oporu. Po prostu wyciągnęła kończyny i położyła się na łóżku.
Pomyślała: "Hm! I tak nie odważy się na ten ostatni krok. W końcu to on będzie cierpiał. Ale dzisiaj mam dobry humor i mogę być trochę słodka."
Pozwoliła więc Cole'owi całować się i dotykać, nie reagując.
Ale...
Zaczęła coś czuć...
Trochę jej się gorąco zrobiło.
Zanim zdążyła o tym pomyśleć, nagle poczu






