Kiedy Xavier mijał Sarę, nonszalancko rzucił: „Chodź ze mną.”
Bez wahania Sara poszła za nim.
Korytarz przed salą konferencyjną był jasno oświetlony, a wysoka, barczysta sylwetka Xaviera emanowała władzą. Jego idealnie proporcjonalna budowa ciała mogła przyprawić każdą kobietę o zawrót głowy.
Jeszcze przed chwilą bronił Sary. Czy to oznaczało, że mu zależy? Sara była poruszona i przestała się c






