Mrowiące ciepło rozlało się po ciele Lily, sprawiając, że cała zdrętwiała. Natychmiast odepchnęła Xaviera.
– Będę spać!
– Zamknij oczy. – Xavier wpatrywał się w jej lśniące usta, a jego głos stał się jeszcze cięższy.
Odwróciła się do niego plecami i posłusznie zamknęła oczy. Za nią znajdowało się twarde jak skała ciało Xaviera. Czy to dlatego, że się go bała, czy po prostu była zbyt zmęczona, Lily






