– Nieważne – odparł Xavier oschle i ruszył na górę.
W sypialni Lily właśnie skończyła brać prysznic i ścieliła łóżko.
Pochyliła się lekko, wygładzając pościel. Jej ciemne włosy zsunęły się z ramion, a sylwetka była słabo widoczna w miękkim świetle.
Xavier stał u wezgłowia łóżka, obserwując, jak zapala świecę z szafki nocnej, zgodnie ze swoim zwyczajem. Położyła też na szafce książkę, którą częs






