"Dobrze."
"Do zobaczenia w południe," Sarah uśmiechnęła się promiennie, a jej oczy były miękkie z zadowolenia.
Rzadko zdarzało się, by Xavier nie zgodził się na jej prośbę, więc musiał się o nią troszczyć.
Wpatrywała się w niego, obserwując, jak pracuje ze spuszczoną głową, a jej uczucie było widoczne w czułości jej spojrzenia. Po chwili odwróciła się i wyszła, kierując się prosto do biura Timo






