Xavier uważał się za osobę niewymagającą, jeśli chodzi o jedzenie. Mówiąc dokładniej, nie był wybredny.
Ale przez dwa lata, kiedy Lily była jego żoną, zwracała szczególną uwagę na jego nawyki żywieniowe – które dania zjadał z apetytem, a które odstawiał po jednym kęsie. Znała więc jego preferencje bardzo dobrze.
Zapomniała nawet o własnych upodobaniach, wierząc, że wszystko, co Xavier chciał zjeść






