Lily w końcu zrozumiała, na co czekała. Czekała, aż Xavier wykona ruch.
To było tak śmieszne myślenie – takie, które doprowadziło ją do jeszcze śmieszniejszej rzeczy. Odwróciła się na pięcie i podeszła na bok drogi, chcąc zatrzymać taksówkę.
– Nie powinnaś robić tego tak oczywistym, że próbujesz mi utrudnić – powiedział Xavier zirytowanym tonem, idąc za nią.
Głos Lily był zimny, gdy odpowiedziała:






