Xawier już miał coś powiedzieć, gdy przeszył go ostry ból rany, przez co zamiast mówić, syknął.
– Może… – głos Lily zawisł w powietrzu, nim dokończyła: – Nieważne, zapomnij.
– Dam ci więcej czasu – wtrącił Xawier. – Powinniśmy spędzić go razem.
– Ale…
Xawier ponownie jej przerwał, chwytając ją za nadgarstek i przyciągając do siebie tak, że dzieliły ich zaledwie centymetry. Jego spojrzenie było mro






