Po długiej chwili Hayden powoli obrócił głowę. – Nie zamierzam spędzić z tobą reszty życia, więc dlaczego to ja mam się uczyć?
Maryanne przymykała oczy, ale teraz otworzyła je, by zmierzyć go wzrokiem. – Ja też nie zamierzam z tobą spędzić życia. Robisz tylko jedno – pijesz, ilekroć coś się dzieje. Jesteś cholernym dzieckiem.
– Kogo nazywasz dzieckiem? – Hayden trzasnął butelką i wstał.
Butelka pr






