Lily usiadła obok niej i delikatnie otarła chusteczką łzy spływające po policzkach Maryanne.
Usta Maryanne mimowolnie zadrżały. – Czy ja naprawdę nie jestem wystarczająco dobra?
– Nikt nie jest idealny. Masz wady, ale tak jak wszyscy. Ludzie, którzy naprawdę cię kochają, zaakceptują te wady. A ci, którzy nie kochają… nawet gdybyś była bez skazy, i tak nie poświęciliby ci ani chwili.
Lily delikatni






